• Call us: 1-800-123-4567
  • john@doe.com

Efektowne testy Liska

Zawodnik Lismar Rally Team – Marcin Lisek ma już za sobą kolejne tegoroczne testy. Tym razem częstochowianin wraz z innymi załogami Castrol Edge Fiesta Trophy zaliczył dwudniowe testy w rejonach Zagórza Śląskiego.

Pierwszego dnia załoga Marcin Lisek/Alina Waleczek testowała na zamkniętym odcinku w Świerkach. Odcinek liczył niecałe 3000 metrów metrów i składał się zarówno z szybkich partii jak i kilku rytmicznych zakrętów.
Dla załogi Forda Fiesty R2 był to tak naprawdę pierwszy test w iście prawdziwych, rajdowych warunkach, bardzo podobnych do tych jakie będą mieli w trakcie zbliżającego się Rajdu Świdnickiego.
Lisek bardzo szybko zaznajomił się ze swoim samochodem i w drugiej części testów notował czasy bardzo bliskie tym z pozostałych załóg dysponujących pucharowymi Fiestami.

Drugiego dnia załoga Lismar Rally Team przeniosła się do Zagórza Śląskiego. Tam czekał na nich bardzo szybki odcinek. Załoga Lisek/Waleczek już w pierwszych przejazdach złapała właściwe i szybkie tempo jazdy. Niestety testy zakończyły się bardzo pechowo. Forda Fiestę częstochowianina podczas ostatniego przejazdu odcinka podbiło na kamieniu co ostatecznie skończyło się ekwilibrystycznym dachowaniem. Na szczęście załodze nic się nie stało i choć samochód wymaga mocnej odbudowy, to Lisek wraz ze swoją pilotką staną na starcie Rajdu Świdnickiego (20-22 kwietnia). Do dyspozycji załogi będzie bowiem drugi egzemplarz Forda Fiesty R2.

Powiedzieli po testach:

Marcin Lisek:- Z testów jestem bardzo zadowolony. Dość szybko zaznajomiłem się z samochodem, a współpraca z moją pilotką układa się bardzo dobrze. Nauczyłem się słuchać osoby z prawego fotela, co na początku sprawiało mały problem. Fiesta jest kapitalnym samochodem, o bardzo dużych możliwościach. Pierwszego dnia testów nie mieliśmy większych przygód na trasie. Raz tylko się zakopaliśmy w błocie. Drugi dzień pod względem tempa jazdy był jeszcze lepszy, a skończył się bardzo widowiskowo. Postanowiłem zrobić zrobić jeszcze jeden przejazd i jak się później okazało o jeden za dużo. Jeden zakręt chciałem przejść jeszcze szybciej. Podbiło nas na dużym kamieniu, rolowaliśmy, kończąc zabawę na drzewie. Fiesta okazała się samochodem bardzo bezpiecznym i nic nam się nie stało. Niestety tym egzemplarzem nie pojedziemy naszego pierwszego rajdu i auto po odbudowie będzie pełniło rolę rezerwowego. Obecnie chłopaki ze stajni G4 mają pełne ręce roboty, bo w szybkim czasie muszą przygotować nam drugie auto. Rajd Świdnicki będzie dla mnie i Aliny myślę dużo spokojniejszy, bowiem przede wszystkim robimy licencję upoważniającą nas do startu w RSMP. Nie jedziemy na czas i musimy tylko w trzech kolejnych rajdach być na mecie. Taki jest też nasz cel.

Alina Waleczek: – Bez wątpienia za mną najpoważniejszy „dzwon” w karierze, ale musiał być kiedyś ten pierwszy raz. Na szczęście obyło się tylko na strachu i cali wróciliśmy do domu. Testy poza tym jednym przejazdem były myślę, bardzo udane. Marcin jak na początek swojej przygody z rajdami radzi sobie bardzo dobrze. Jest bez wątpienia odważnym i widowiskowym kierowcą. Ford Fiesta R2 to bardzo profesjonalny samochód, podobnie jak team w którym się znalazłem. Super pracuje się z taką ekipą ludzi. Myślami już jesteśmy przy Rajdzie Świdnickim, choć pierwsze trzy rajdy to dopiero będzie przedsmak tego co czeka nas w dalszej części sezonu.

Leave a reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Subscribe
Newsletter